Poznala go gdy byla w tej bezradnosci, bez szansy milosci,

On jej pokazal , ze ona moze byc dla kogos perla,

A teraz siedzi tu sama i przeklina w myslach sytuacje nie jedna,

Pozwolil jej uwierzyc, ze nawet ona ma swoje gdzies tam schowane skrzydla,

Ale gdy juz zaczela latac, odcial jej lot, mina jej zbrzydla,

Dala sie nabrac jak dziecko ktore czeka wiecznie na rozwiazanie problemow,

Zaufala mu tak , ze teraz brakuje jej tlenu…,

A on ? On sobie gdzies tam zyje bez niej , po swojemu,

I tyle razy chciala go spytac, po co to wszystko na chwile bylo tak w chuj dobrze udawane ? .

Ale  ona milczy ..,  nie robi nic, przelacza w tv kolejna reklame.., 

Patrzy na telefon chociaz przegladala go juz z setki razy, czegos jej brak..,

Ale nie daje poznac niczego po swojej twarzy,

Probuje go zrozumiec, i jednoczesnie probuje  nic nie czuc,

Jeszcze troche jej to zajmie, ale kiedys zrozumie , ze wlasnie taki zakurwialy jest ten swiat,

Ze nawet jak ktos z ziemi zbiera  Twoje resztki jakich kolwiek emocji, to wcale nie znaczy ze ten ktos chce Ci dobro dac …………….

Bez dedykacji …./ 2021/czerwiec/

Dzis mi uswiadomilas ze przyjazn dla Ciebie miedzy nami nic nie znaczy,

Nie chcesz mnie w gronie, to haczy,

Tylko nie potrafie pojac czemu to ja ciagle jestem podawana jak przystawka na tacy,

Niszcza mnie emocjonali zebracy…,

Gdy kurwa tak serce swoje oddaje,

Kiedys bym spytala co sie kurwa dzieje,

Ale po co dzis odejde z podniesiona glowa, chociaz w srodku szaleje,

Myslalam ze Cie znam jak wlasna kieszen, dzisiaj bym zmienila tej wiedzy desen,

Nie bede sie pchala tam gdzie mnie nie chca, 

Mowia jestes biedny jak nie masz pieniedzy,

Ja mowie ze jestes wrakiem, jak tracisz serce z rak takiej jedzy.., uaaa

Zgrzyty sie tworza jak gora K2,

I wszystko szlak trafil,

Przyjazni posypal sie czar,

Nie patrze w Twa strone, zacisnia sie krag.,

Ale Ty stoj, chociaz chcesz zrobic w tyl krok,

Twojej duszy popekane kawalki jak lustra odlamki,

Nie chca juz tak pieknie sklejac sie…,

Wiec to co wypadlo, tworzy wielkie dziury ktore niszcza cala reszte…,

Chcialam byc Twoja przyjaciolka , myslalam ze nia jestem , .. ale wiesz 

Ja ja nigdy nie bylam i nie bede,

Pojelam to ludzie to samo istne zlo,podstepny tunel,

Marne tlo,

..skonczylam z mysleniem czy to ja jestem nie zbyt wystarczajaca,

Juz mnie  nie ruszy kiedys cos co zdawalo sie odruchem ludzkim,

Zobacz w takim w wielkim swiecie jakim jestes czlowieczkiem malutkim,

Gwodz jeden wiekszy od drugiego, nie ma czasu by nawet zagoic te rany,

Gdy czlowiek z jednego kata rak, do drugiego jest posylany.

NIe bede czynila nienawisci, ale nie licz na dobre gesty…,

Byc moze kiedys gdzie Cie oswieci i zrozumiesz te wersy….

********************************************************************************

Kiedys wymyslone w pracy xd

Miedzy nami sie nie uklada, miedzy nami zenada, juz nic sie nie posklada..,

to trzeba odejsc, taka kazdego rada,

a jeszcze nie tak dawno myslalam , ze zalezy Ci ,

a teraz przestalam snic,

zaciagam sie resztkami obrazow z glowy,

zebym mogla chociaz cos poczuc, chociaz do polowy..,

co chwile klotnie , to nie rozmowy…,

Ty od dawna jestes zmeczony, nie byles gdy potrzebowalam Cie…

nie bylo nigdy wsparcia.. i nie pomagales przygotowac zarcia, ani pozmywac….

tak tak…, stad byla ta mina krzywa,

to siedzenie w kolko w tym jeban … **

domu…., nigdzie nie wychodzilismy juz nawet myslalam ze sie mnie wstydzisz….,

pewnie w myslach ze mnie szydzisz…

Nie chce byc ta najgorsza ja juz wypalilam sie jak zimny ogien, w ciemna noc….

A moze wlasnie kochac kogos drugiego , to jest najwiekszy blad …. ? ;- /

Po co tytul…?

O nic nie prosze … nikogo nie wyzywam, ja w tym ciele tam w sercu tak duzo przezywam… Nie zrozumie tego egoista, ani zaden hipokryta, ze w mojej duszy  juz dawno swiatlo nie wita..
Ktos kiedys sie pojawil zabral wszystko nawet nie wiem kiedy  .. minelo troche czasu ale chyba  ja  juz nie umiem zaufac niestety.  Ktos powie e co tam to nic takiego, jeszcze bedziesz mala szczesliwa  a mi tak kurwa zle..to rozczarowanie sie nazywa..tu sie wszystko urywa..

;-)

I nie ufaj zbytnio tym, ktorzy niby przejmuja sie jak Twoje smuty,

Oni Ci nie pomoga, oni napluja na buty,

Osadza bez podstaw, pojda na skroty,

I tak jeden od drugiego swiat caly zatruty,

Ale niech to Cie nie gubi Ty nie trac usmiechu ,

Ty dasz rade ominac ich na bezdechu,

Sluchaj zawsze siebie,przeczucie nigdy nie klamie,

Niech zaden prostak Cie nie zlamie,

I pamietaj jedno rodzina zawsze Twa tarcza,przed zlem wszechswiata,

Niech ta mysl Cie prowadzi, niech to zlego nie sklania,

Jeszcze jestes mloda, jeszcze tyle do poukladania.. 🙂

**************************************************************************

********************************************************

Stoisz gdzies,  a  w glowie rozgrywa sie film,

Tak chcialas go poznac, myslalas to on bedzie tym ,

Ale jakze nie inaczej okazal sie zlym,

Wyborem ? niespelniona mysla ..,

i nie nie patrze na niego z nienawiscia,

Tak czesto sie zastanawiasz co musialabys zrobic zeby on nigdy nie patrzyl na inne,

Wiem wiem , nadzieje naiwne,

Odpalasz wspomnienia jak te swieczki w salonie,

Ale czy on wlasnie tez mysli o niej ?.

Szczerze watpie,

To nigdy sie nie zmieni , nigdy nie bedziesz z kims kogo tak bardzo chcesz,

Musisz to skumac, oczyscic umysl, wyjebac z glowy ten jebany chlew,

Musisz bez nog nauczyc sie biec,

Musisz wylaczyc ten stres,

Wylacz wszystko…. Wyjdz gdzies…………

******************************************************************************

***********************

I z gory tak juz jest gdzies tam zaplanowane,ze czasem czujesz sie jak bezludek na jakiejs wyspie, chociaz ludzi wokol multum

Ty idziesz dalej , nie porusza CIe ten tlum,

Pelno ich wszedzie, sa jak mrowki chodza w kolko,

A Ty sam/a ze soba mowisz nie dam nabrac sie na to,

Zamykasz oczy wyobrazasz sobie pare pieknych miejsc,ooo jak bardzo chcialabym teraz z mama posiedziec, powiedziec ze ja kocham , powiedziec jej zwykle czesc….,

Piekne dzis niebo takie niebieskie … tylko ten swiat jakis wyblakly….

Tak niby wszystko ok , ale jednoczesnie jakby wszystkie piekna globu wymarly,

Niby kazdy sie usmiecha, mowiac ze wygralismy, ale co takiego ? Zawisc wieksza ktora sie rozwija co u drugiej osoby ? , co wygralismy skoro nawet przecietny czlowiek nie potrafi powiedziec zwyklego sorry…..

********************************************************

*****************************

Siedze rymy sklejam, czesto slychac o pandemii, a rzadzacy  sa w tym zieleni,
Szukaja do szczepien jeleni, akceptujemy jak wolnosc do wora  zabieraja, a jak sie sprzeciwisz  to Cie zaoraja,
Nie polecisz dzis nigdzie wiec  spakuj plecak I wyjdz gdzies sie przejsc, o ile nie zlapie  Cie policja w kieszeni zaciska  sie piesc  .. kiedy to sie skonczy kiedy w koncu wyrzuce  ta maske I ja raz na zawsze podpale, kiedy w koncu rzad  bedzie do czegos potrzebny  nie bedzie banalem? Gdy tylko  opuszczasz dom wszystko inne staje sie zakazem,
Patrze przez okno , czerwone  cegly mym obrazem,
Mowia stres niszczy a sami ciagle Ci go serwuja,
Wylacz  tv, niech  Cie  glupotami  nie programuja…

*****************************

Let it be

Dzien, wieczor , kolejna noc,

Dalej jest cisza patrz jaka masz moc,

Potrafisz mnie zmartwic, nie oddzywac sie godzinami,

A ja tu sama miedzy scianami,

Kazdy dawno by to juz pojebal, uciekl gdzies gdzie nie ma juz zoobowiazan,

A ja tak bardzo nie nawidze rozstan,

Heeeh… biore wdech,

I wydech… chce sie polozyc na tej zielonej trawie, ktora tak wiosna przychodzi

Nie chce juz myslec o tym co spierdolilam ,o tym co nie wychodzi,

To nie sa paranoje , ze chcesz zeby ktos przy Tobie byl na dobre i na zle,

Ale wiesz co .. jednak nie…, nie powiem Ci juz jak mnie to boli wszystko bo i tak nic sie nie zmieni, wlacze  tu muzyke i odplyne razem z nia,

Wszystko co nie ma sensu Let It Go ……….. Let It Be,

Juz nie bedzie wiecej przykro mi… 

********************************************

*****************************************************************************

Byles, zniknales, co chciales osiagnales,

bo ja uwierzylam,uwierzylam chociaz sie tak balam,

a teraz niech pomilczy ze mna cisza,chce byc tu sama… co ja myslalam

gdy moje serce odzylo na pare chwil ?

Myslalam ze to wszystko jest tak bardzo real,tak chcialam zebys tu byl,

.no i zaczyna sie mlyn,

wylewam zimne mysli na glowe chill,

a w sercu czarny scream,

krzycza moje oczy znow te smutki wyrzucam,jak widac to zycie niczego mnie nie naucza…

***************************************************************************